Pierwsza śmiertelna ofiara świńskiej grypy w USA
Dwuletnie dziecko narodowości meksykańskiej zmarło dzisiaj w Stanach Zjedoczonych z powodu zachorowania na świńską grypę. Jest to pierwsza ofiara śmiertelna wirusa A/H1N1 poza granicami Meksyku. Richard Besser - dyrektor amerykańskiego Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorobom twierdzi, że Centrum przewidywało, że będzie musiało stawić czoła wielu ciężkim przypadkom zachorowania na grypę, a nawet zgonom. W Austrii natomiast potwierdzono wystąpienie świńskiej grypy u 28-letniej mieszkanki Wiednia, która prawdopodobnie zaraziła się wirusem podczas pobytu w Gwatemali. W Wielkiej Brytanii stwierdzono trzy kolejne przypadki zachorowania na świńską grypę - na szczęście u pacjentów występują łagodne objawy choroby, a w Niemczech dwa kolejne - u 37-letniej kobiety z Frankonii i 22-letniej kobiety z Hamburga. Drugi przypadek świńskiej grypy potwierdzono w Izraelu, a dwoje dzieci trafiło do szpitala z podejrzeniem tej choroby. Wirus dotarł również na Kostarykę - stwierdzono tam chorobę u 30-letniego mężczyzny i 21-letniej kobiety. Argentyna i Kuba ograniczyły komunikację lotniczą z Meksykiem, a Francja zaapelowała do Unii Europejskiej o całkowite zamknięcie połączeń z tym krajem.